Archiwa tagu: efekty

Każdego dnia rehabilitujemy Adusine oczka planszami kontrastowymi i kolorowymi światełkami. Bardzo wolno to idzie, ale rehabilitacja przynosi efekty. W maju tego roku byliśmy z Adusią u prof. Prosta w Warszawie. Pan Prof. jest specjalistą od zaćm, retinopatii i wszystkich innych problemów z oczami. W maju powiedział, że trzeba Adę intensywnie rehabilitować i czekać, aż będzie czas na operację zaćmy. Przez te wszystkie miesiące bardzo się staralismy poprawić wzrok Ady. Wielki dzień wizyty kontrolnej u prof. Prosta w Warszawie wyznaczony został na 30-stego października. Mamy nadzieję, że tym razem pan prof. da nam zielone światło do przeprowadzenia operacji. Każdy dzień, kiedy Ada nie jest w stanie zobaczyć niczego poza kontrastowymi planszami i kolorowymi światełkami jest dniem, z którym znowu jesteśmy bardziej do tyłu względem rówieśników. Tak więc trzymajcie kciuki by 30 październik przyniósł same dobre news’y!

Ten tydzień był bardzo intensywny. Kolejny wygląda podobnie, tak więc póki co cieszymy się weekendem, odpoczywamy i pracujemy w domu. Adusia ma problem z odwracaniem główki w lewo. Umie to zrobić ale większość czasu woli „patrzyć się” w prawo. Staramy się jej pomóc, nosząc ją na prawej ręce, żebyśmy byli cały czas po jej lewej stronie, grzechoczemy przy lewym uszku itp. Wydaje nam się, że powoli przynosi to efekty 🙂 Tak więc trzymajcie za nas kciuki 🙂

Ćwiczenia na piłce są jednym z elementów rehabilitacji. Ada ma wzmożone napięcie w rączkach i nóżkach, co stanowi jedną z wielu przeszkód w prawidłowym rozwoju. Dążymy do znormalizowania tego napięcia. Pani neurolog powiedziała, że każde ćwiczenie rączki czy nóżki tak naprawdę jest ćwiczeniem mózgu. Teraz jesteśmy na takim etapie rozwoju, że mózg jest bardzo plastyczny i poprzez rehabilitację możemy osiągnąć o wiele lepsze efekty, niż gdyby Ada miała 2-3 lata. Tak więc ćwiczymy, ćwiczymy i jeszcze raz ćwiczymy!!!!!!!! Ada ma tych ćwiczeń dość dużo, co jest trudne i dla niej i dla nas – rodziców. Jednak musimy się wspierać i wytrzymać. Nasz lekarz pediatra jest zdania, że rodzic musi tak rehabilitować swoje dziecko, jak trener ćwiczy olimpijczyka. Dawać z siebie wszystko, mimo potu, mimo łez – wszystko po to, by stanął na podium.

3/3