Kontrola u okulisty

Adusia z wujkiem

 

Wczoraj byliśmy na kontroli okulistycznej na Ceglanej w Katowicach. Adusia miała zrobione USG oczek i standardowe badanie okulistyczne. Tylko że słowo „standardowe” ni jak ma się do badania Ady. Badanie podczas którego my dajemy brodę na specjalne miejsce i opieramy czoło o takie „coś” – i patrzymy na światełko ( chyba wiecie o jakie badanie mi chodzi), Ada jest trzymana przeze mnie w pozycji na „samolot”. Prawą ręką muszę trzymać obie rączki i dół Ady a lewą trzymam małą na wysokości ramion. Dwie Panie pielęgniarki trzymają głowę, żeby była unieruchomiona i żeby Adusia podczas badania nie wybiła sobie zębów. Pozostali patrzą, co tam u Ady w oczkach się dzieje. Nie muszę Wam mówić, że Adusia tego nie lubi. No nie dziwie się ponieważ w pomieszczeniu jest ciemno – wszyscy ją kurczowo trzymają, żeby się nie wyśliznęła plus słyszy tyle obcych głosów. Boi się biedna.

Powiem wam –  Ada wtedy dostaje nadludzkich sił i walczy jak lwica, żeby tylko nie dać sobie zrobić krzywdy!!!!!!!

 

W końcu się udało! Pani Profesor powiedziała że wszystko jest dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kolejna wizyta kontrolna jest wyznaczona na 25 lipca 2016r.

Ściąganie szwów z oczka zaplanowane mamy na 29 sierpnia 2016r. Niestety robi się to w narkozie więc będziemy musieli zostać na oddziale kolejne 3 dni. Pani Profesor zdecyduje wtedy co zrobimy z drugim oczkiem. Mam nadzieję, że będziemy mogli przy jednej narkozie zrobić usuwanie szwów na jednym oczku a na drugim usunięcie zaćmy . No ale niestety to nie zależy od nas tylko od decyzji lekarzy.

Na zdjęciu Adusia z wujaszkiem Andrzejem. Po operacji drugiego oczka Adusia będzie nosiła okularki +3. Teraz okularki kupione zostały by Adusia nie musiała mieć cały czas tej plastikowej nakładki na oczku. Po pierwsze ogranicza widzenie, po drugie jest bardzo niewygodna i się odciska i po trzecie jest mocowana na plastrze, który teraz podczas upałów bardzo odparza buźkę.

Niebieskie okularki są prezentem dla Adusi od Krzysia. Kolegi z oddziału okulistycznego. Krzyś miał też wszczepioną soczewkę i jego mamusia powiedziała, że Krzyś już nie potrzebuje okularków i chcą je podarować Adusi. Niestety po przymiarce w domu okazało się że zauszniki bardzo uwierają Adusię. Adusia albo jest na rękach albo leży. Jak leży to bardzo jej przeszkadzały. Musieliśmy kupić Adusi okularki z gumeczką. Jest lepiej ale też nie jest to fajne rozwiązane bo gumeczka się obsuwa. Okulary od Krzysia na pewno nam się przydadzą jak już Adulka będzie samodzielnie siedzieć. Jesteśmy bardzo wdzięczni za ten prezent!

 

Okulary