Hipoterapia

Wtajcie kochani.

Wczoraj rodzice zabrali mnie na hipoterapię 🙂 pogoda nam dopisała.

Przez kilkanaście minut jeździłam na koniku przytulając sie do jego grzbietu.

Było bardzo przyjemnie. Jedna Pani prowdziła konika a druga Pani pilonowała żeby było bezpiecznie. No i oczywiście mama robiła wszystko żeby było fajnie 😀

Tata jak zwykle czuwał w tle i razem z ciocią robili zdjęcia.

Gorąco Was pozdrawiam i życzę fajnej niedzieli 🙂


Przeczytaj również

Świąteczne rytmy, czyli patataj-patataj
przeczytano 506
Pewnie zastanawiacie się co tam nowego u Adusi. Nasza kruszynka spędziła święta i Sylwestra bardzo miło. Można to wnioskować po uśmiechu, który nie zn...
Adusine oczęta cz. 5
przeczytano 301
Po narodzinach dziecka kupuje się mnóstwo zabawek, maty edukacyjne, grzechotki, gryzaki itp. Jeżeli pójdziecie i pooglądacie te wszystkie przedmioty, ...