Archiwa kategorii: Terapia

Wtajcie kochani.

Wczoraj rodzice zabrali mnie na hipoterapię 🙂 pogoda nam dopisała.

Czytaj dalej

Dziś rano wyruszyliśmy na turnus rehabilitacyjny do Garbicza. Jest to dla nas wielka przygoda z kilku powodów.  Ośrodek ten oddalony jest od domu o około 500 km. Nie będzie drugiej osoby do pomocy tym razem. Dobrze, że mamusia Adusi jest Superwoman z super mocami i da sobie radę ze wszystkim! Program „obozu” jest bardzo intensywny, na co się bardzo cieszymy. Zajęcia zaczynają się już jutro (14.03.16 poniedziałek). Oto terapie, którym Adusia będzie codziennie poddawana przez najbliższe dwa tygodnie: kinezyterapia (formy terapii dla najmłodszych, m.in. NDT-Bobath, Vojta) – 40 min codziennie; terapia wodna – 30 min codziennie; terapia przestrzenna – 40 min codziennie; hipoterapia – 30 min codziennie; terapia logopedyczna – 30 min co drugi dzień; terapia ręki – 30 min codziennie; terapia pedagogiczna – 30 min co drugi dzień; masaż Shantala – 30 min codziennie; kynoterapia (dogoterapia) – 5 spotkań; Wszystkie terapie są super, ale najbardziej cieszymy się na hipoterapię.…

Czytaj dalej

Turnus Rehabilitacyjny w Stobnie. Było SUPER!!! Jeszcze nie mamy porównania – bo był to nasz pierwszy „OBÓZ” ale jesteśmy pod wielkim wrażeniem. Na Obozie byliśmy na przełomie lipca i sierpnia tego roku. Od tamtej pory obiecywałam sobie, że napiszę posta podsumowującego nasz pobyt… ale wiecie jak to jest… za szybko mijają dni, tygodnie, miesiące…. i jakoś cały czas jest coś ważniejszego do zrobienia. Za 12 dni będziemy już z Adusią na kolejnym OBOZIE – dlatego chciałabym podsumować ten letni jeszcze przed naszym wyjazdem. Jechaliśmy na miejsce jakieś 8 godzin. Droga nam minęła spokojnie. Ada obudziła się dopiero w Pile, jak się zatrzymaliśmy na stacji. Był to 24 lipiec – dzień urodzin Tatusia. W czasie postoju na stacji uczciliśmy urodziny Twixem – Adusi bardzo smakował. To był jej pierwszy Twix w życiu!!!!!!! Mniam! Mniam!!!!! Nie śpieszyło nam się bo byliśmy prawie u celu ale wiedzieliśmy, że tak wczesnym rankiem jeszcze nikogo…

Czytaj dalej

Każdego dnia rehabilitujemy Adusine oczka planszami kontrastowymi i kolorowymi światełkami. Bardzo wolno to idzie, ale rehabilitacja przynosi efekty. W maju tego roku byliśmy z Adusią u prof. Prosta w Warszawie. Pan Prof. jest specjalistą od zaćm, retinopatii i wszystkich innych problemów z oczami. W maju powiedział, że trzeba Adę intensywnie rehabilitować i czekać, aż będzie czas na operację zaćmy. Przez te wszystkie miesiące bardzo się staralismy poprawić wzrok Ady. Wielki dzień wizyty kontrolnej u prof. Prosta w Warszawie wyznaczony został na 30-stego października. Mamy nadzieję, że tym razem pan prof. da nam zielone światło do przeprowadzenia operacji. Każdy dzień, kiedy Ada nie jest w stanie zobaczyć niczego poza kontrastowymi planszami i kolorowymi światełkami jest dniem, z którym znowu jesteśmy bardziej do tyłu względem rówieśników. Tak więc trzymajcie kciuki by 30 październik przyniósł same dobre news’y!

Dni Adusi przepełnione są rehabilitacjami. Nie muszę wam mówić, że nie jest to nic miłego. Ciągłe ćwiczenia są dla Adusi wykańczające i bolesne. Ada jest cudowną dziewczynką i bardzo dzielnie to wszystko znosi. Bardzo chcę by dzieciństwo w przyszłości nie było tylko przykrym wspomnieniem. Dlatego pomiędzy rehabilitacjami Adusia ma tyle miłości, przytulasków, całusków ile tylko umie znieść 🙂 Do tego wpadliśmy jeszcze z Tatusiem Adusi na świetny pomysł by wprowadzić kolejny rodzaj terapii. Dogoterapię. W miniony piątek pierwszy raz była u nas Pani Agnieszka ze swoją Goldenką Dagą. Daga okazała się straszliwym łakomczuchem 🙂 Wsuwała chrupki przez całe zajęcia. My w tym czasie mogliśmy z Adusią się na niej kłaść, ciągnąć, głaskać i mamlać jej sierść 🙂 Adusia będzie potrzebowała jeszcze kilku zajęć by przyzwyczaić się do pieska ale myślimy, że sama obecność pieska, jego ciepło, mokry jęzor 🙂 dostarczy Adusi fajnych bodźców i będzie tym SUPEROWSKIM CZYMŚ co pozwoli…

Czytaj dalej

5/5