Ale leje!

Przez ostatnich parę tygodni wiele się działo.

Wszystko zaczynało się układać. Byliśmy po pierwszym przeszczepie komórek macierzystych. Kolejny został wyznaczony na koniec Listopada.

Pojechaliśmy do Warszawy do okulisty Prof. Prosta na wizytę kontrolną. Jak wiecie, Ela rehabilituje oczka Ady codziennie. Staralliśmy się o to, by w końcu stwierdził, iż Adusine oczka są gotowe na operację zaćmy. Tak się też stało. Byliśmy bardzo szczęśliwi.

Trzy tygodnie temu musieliśmy powtórzyć badania EEG, zapis był nieprawidłowy.12191735_1615055885421652_5426875203495711252_n12191655_1615055895421651_7056208197983223135_n To są zdjęcia wykonane po badaniu. Adusine włoski były całe od żelu.

Na następny dzień po badaniu mieliśmy jechać na turnus rehabilitacyjny do Bystrej koło Bielska. Spakowaliśmy się i pojechaliśmy. 12191441_1617282848532289_862592695603936320_n12196173_1617282808532293_6022919359455218999_nZdjęcia zrobione po jednych z zajęć. Adusia cała ubrudzona w mące, ale zadowolona 🙂

Udało nam się także umówić wizytę u neurologa na następną sobotę.  W soboty na turnusie nie ma zajęć, więc nic nie stało na przeszkodzie aby dotrzeć do lekarza w najbliższym wolnym terminie.

Diagnoza-Padaczka. To były bardzo złe wiadomości. Adusia dostała leki. Modlimy się, aby udało się tę chorobę wyciszyć.

Zdiagnozowanie padaczki pociąga za sobą wiele konsekwencji.  Musimy wstrzymać przeszczepy i czekać z operacją oczek, aż ataki będą pod kontrolą.

Lekarz neurolog nie jest nam w stanie powiedzieć kiedy to będzie. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Leki podawane są w dawkach wzrastających. Jak na razie nie wiadomo, czy przepisany lek zadziała.

3 dni temu Adusia coś kiepsko się poczuła, dostała gorączki. Okazuje się, że dodatkowo dostała zapalenia gardła i rehabilitacja ruchowa także musi poczekać.

Jak to mówią: Jak pada, to leje.

Modlimy się o szybki obrót sprawy. O to, by chmury się rozeszły i wyszło piękne słońce.