Miesięczne archiwa: Sierpień 2015

Dziś obchodzimy wielkie święto. Nasza Adusia ma pierwsze urodzinki. Nie potrafimy uwierzyć, że to już rok. Czas szybko leci. Trudno jest nam opisać, co w tej chwili czujemy. Emocje, które nam towarzyszą i towarzyszyły przez ostatnie 12 miesięcy były skrajnie pozytywne i negatywne. Szczęście przeplatało się z tragedią, wdzięczność z żalem, miłość z poczuciem krzywdy. Adusia przeszła wiele i my także. Ten rok udowodnił nam, że na wiele nas stać. Nie poddaliśmy się, ale walczyliśmy. Rodzina jest siłą i z nią właśnie świętowaliśmy Adusiny roczek. Wszystkiego najlepszego, Malutka. Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka! O nic się nie martw, masz nas od tego. Jesteś naszym największym i najukochańszym skarbem księżniczko. STO LAT!!! *Na zdjęciach znajdują się członkowie rodziny Adusi, którzy każdego dnia w różny sposób wspierają i pomagają naszej Małej Wojowniczce. Razem walczymy, razem zwyciężymy!

W kolejnym etapie rehabilitacji można wprowadzić kolor.  Dobrze jest stawiać nowe wyzwania przed maluchem. Ile można się patrzeć na te same kartki? Używanie tektury falistej, futerek, szorstkich materiałów także wpływa świetnie, gdyż wpływamy wtedy na zmysł dotyku także. Inwencja twórcza Eli nie zna granic. Prawie za każdym razem, gdy przychodzę do Ady, widzę nowe zabawki do rehabilitacji. Większość z nich ręcznie robiona. Nie wiem jak i kiedy moja siostra znajduje na to wszystko czas. Jednego razu pokazała mi nową tablicę z tym zielonym Miśkiem. Na pierwszy rzut oka wyglądała, jak zawodnik sumo. Po paru minutach śmiechu, Ela dokleiła spineczkę i poszerzyła fartuszek 🙂      

Po wysłuchaniu wielu złych rzeczy na temat zdrowia Adusi, załatwieniu rehabilitantów, wszelkich formalności związanych z rehabilitacjami, fundacjami, orzeczeniem o niepełnosprawniości…itd…itp…  Po kilku miesiącach “latania”nie zostało już nic co bym miała na mojej liście „Trzeba Zrobić”. Dni i tygodnie wypełniały nam wyjazdy na wizyty lekarskie, rehabilitacje….. Ja jednak nieustannie zastanawiałam się nad tym co jeszcze mogę zrobić dla mojej córki. Nie wiem jak to było dokładnie – czy przypomniałam sobie… czy akurat zobaczyłam w telewizji pewną rozmowę. Gościem Pytania na Śniadanie był chyba weterynarz, który pokazywał psy u których zastosował terapię komórkami macierzystymi i ich stan zdrowia bardzo się poprawił. Nie pamiętam dokładnie ale chodziło chyba o jakieś choroby neurologiczne i związane z ich wiekiem. Pomyślałam, że jeżeli tak dobre efekty ta terapia przyniosła tym pieskom, to może stosują to także na ludziach…. no i tak chodziłam z tym pomysłem w głowie….. powiedziałam o nim Jadzi. Moja siostra wysłuchała mnie w…

Czytaj dalej

Tydzień temu dostaliśmy całkowity kosztorys terapii komórkami macierzystymi. Parę dni nam zajęło, aby się z szoku otrząsnąć. 102 000 zł! WOW!!! Jak my to zrobimy? Skąd wytrzasnąć taką kwotę? Jednak czas wziąć się w garść, bo data rozpoczęcia przeszczepów zbliża się wielkimi krokami. Adusia ma zacząć leczenie na przełomie sierpień/wrzesień. Mamy nadzieję, że się uda z pomocą ludzi o dobrym sercu zebrać tę kwotę. Wszystkim z góry dziękujemy. Szegóły na temat jak przekazać darowiznę znajdziecie pod tym linkiem.

Witam, mam na imię Kacperek, urodziłem się 26.02.2008r jako zupełnie zdrowiutki maluszek z 10 pkt w skali Apgar. Pierwszy raz wtedy zobaczyłam pełne miłości oczy mamy i jej najwspanialszy na świecie ciepły dotyk. Byłem tak radosny, przywitał mnie też najukochańszy Tatuś i starszy braciszek. W rodzinnym domu pełen szczęścia rozwijałem się prawidłowo, aż do 6 tygodnia życia kiedy nagle coś zaniepokoiło moich rodziców… Zaczęły się problemy z moimi rączkami i nóżkami. Nie znamy dokładnych przyczyn, ale wpływ na to miało prawdopodobnie szczepienie. Z biegiem czasu nie potrafiłem sam przytrzymać główki, chociaż miałem już ok. 3 miesiące. Zacząłem jeździć na rehabilitacje z rodzicami. Nikt nie przypuszczał, że to dopiero początek mojej walki z tak trudną chorobą… Był październikowy wieczór, miałem ok. 7 miesięcy, kiedy trafiłem do szpitala z oznakami duszności. W szpitalu założono mi maskę tlenową na buźkę. Pogorszenie mojego zdrowia nastąpiło rano i zostałem podłączony pod respirator szpitalny na 5…

Czytaj dalej

5/5